Ekstraklasa 2017/2018 – 28. kolejka

Rate this post
16 marca (piątek)

Piast Gliwice zremisował 0:0 z KGHM Zagłębie Lubin. Choć gospodarze zdecydowanie dominowali na boisku, zabrakło im skuteczności w zamykaniu poszczególnych akcji. Zarówno w pierwszej, jak i drugiej połowie Gliwiczanie próbowali swoich sił za pomocą wrzutek i akcji oskrzydlających, jednak obrońcy i golkiper Zagłębia byli na swoim miejscu i nie dopuścili do utraty bramki. Ten bezbramkowy remis ucieszyć mógł tylko gości.

W drugim spotkaniu 28. kolejki Lotto Ekstraklasy Lech Poznań pokonał 3:0 Lechię Gdańsk. Wynik w 17. minucie otworzył Łukasz Trałka, który oddał strzał lewą nogą i posłał piłkę do siatki rywali. Kolejną bramkę mogliśmy zobaczyć w doliczonym czasie pierwszej połowy (45+2’), gdy Dusana Kuciaka pokonał Christian Gytkjaer, któremu asystował Maciej Gajos. Wynik na 3:0 w 55. minucie ustalił Darko Jevtić, który w efektowny sposób minął obrońców Lechii i umieścił futbolówkę w siatce. Oprócz bramek, w trakcie spotkania mogliśmy zobaczyć też sporo żółtych kartek, którymi karani byli głównie Lechiści: Sławomir Peszko (37’), Joao Nunes (54’), Daniel Łukasik (58’) oraz Adam Chrzanowski (82’). Wśród zawodników gospodarzy żółtym kartonikiem ukarani zostali: Mario Situm (3’) i Emir Dilaver (41’).

17 marca (sobota)

Zespół Bruk-Bet Termalica Nieciecza odniósł porażkę 2:4 w konfrontacji z Pogonią Szczecin. Jako pierwszy w tym spotkaniu piłkę w siatce umieścił Spas Delew (22’), który popisał się bezpośrednim trafieniem z rzutu wolnego z okolic 20. metra. Gospodarze odpowiedzieli kilka minut później. W 30. minucie do remisu doprowadził Roman Gergel, któremu asystował Martin Miković. Jeszcze przed zamianą stron zawodnicy z Niecieczy wysunęli się na prowadzenie. Po świetnym podaniu od Romana Gergela na listę strzelców wpisał się Szymon Pawłowski (36’). W drugiej połowie to jednak Pogoń dominowała na boisku. Remis 2:2 odnotowano w 54. minucie po tym jak Jana Muchę pokonał Lasza Dwali. Gruziński obrońca w 58. minucie podwyższył wynik i zaimponował kibicom mocnym i pewnym strzałem. W 80. minucie swoją drugą bramkę w tym meczu zaliczył Spas Delew.

28. kolejkę Lotto Ekstraklasy Jagiellonia Białystok zakończyła zwycięstwem 3:2 w spotkaniu z Arką Gdynia. Pierwszą bramkę odnotowano na koncie gości w 20. minucie. Mateusz Szwoch wykorzystał podyktowany przez sędziego rzut karny. Gospodarze nie pozostali obojętni wobec takiego obrotu wydarzeń i doprowadzili do wyrównania jeszcze w tej samej połowie. W 40. minucie celnym strzałem wykazał się Roman Bezjak, któremu asystował Guilherme Sitya. Arkowcy wyszli ponownie wyszli na prowadzenie w 64. minucie, gdy swoją drugą w tym spotkaniu bramkę strzelił Mateusz Szwoch. Z prawdziwymi piłkarskimi emocjami mieliśmy jednak do czynienia dopiero w doliczonym czasie gry, który po raz kolejny udowodnił, że na boisku może wydarzyć się wszystko, dopóki piłka jest w grze. Najpierw Łukasz Burliga (90+4’) doprowadził do wyrównania na 2:2, a później Jakub Wójcicki (90+5’) zapewnił swojej drużynie wygraną.

Remisem 2:2 zakończyło się spotkanie Korony Kielce z Górnikiem Zabrze. Pierwsza bramka padła już w 2. minucie, gdy Goran Cvijanović wykorzystał „jedenastkę” podyktowaną przez sędziego po tym, jak Suarez sfaulował Kaczarawę. Kolejne bramki mogliśmy zobaczyć dopiero w drugiej połowie. W 63. minucie wynik na 2:0 podniósł faulowany na początku meczu Nika Kaczarawa. W 69. minucie byliśmy świadkami gola samobójczego. Piłkę głową do własnej bramki posłał Ken Kallaste. W 74. minucie na listę strzelców wpisał się Mateusz Wieteska, któremu asystował Michał Koj. Korona Kielce grała w osłabieniu od 68. minuty, kiedy drugą żółtą kartkę w dłoni sędziego zobaczył Jakub Żubrowski.

18 marca (niedziela)

2:1 – takim wynikiem Cracovia zakończyła spotkanie z Sandecją Nowy Sącz. Strzelcami bramek dla gospodarzy zostali Krzysztof Piątek (39’) oraz Milan Dimun (75’). Honorowego gola dla Sandecji strzelił Filip Piszczek (78’).

Remis 1:1 to rezultat meczu Śląska Wrocław przeciwko Wiśle Płock. Co ciekawe, oba gole były efektem rzutów karnych. W 37. minucie jedenastkę wykorzystał Semir Stilić, a w doliczonym czasie pierwszej połowy (45+2’) – Marcin Robak.

Legia Warszawa przegrała 0:2 z Wisłą Kraków. Strzelcami bramek dla Białej Gwiazdy byli: Carlitos (26’) i Fran Velez (30’).

fot. https://sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna/743964/pilkarze-jagiellonii-bialystok-podbudowani-zwyciestwem-z-arka-gdynia-pokazalismy

Udostępnij innym!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Ekstraklasa 2017/2018 – 27. kolejka

27. kolejka Lotto Ekstraklasy rozpoczęła się konfrontacją Górnika Zabrze z KGHM Zagłębie Lubin. Będąca w czołówce tabeli drużyna z Zabrza...

Zamknij