Ekstraklasa 2018/2019 – 11. kolejka

Rate this post
5 października (piątek)

Miedź Legnica zremisowała 2:2 z Piastem Gliwice. Gospodarze mieli szansę na wygraną i mogli zgarnąć komplet punktów, jednak w 41. minucie piłka odbiła się od Artura Pikka i wpadła do siatki drużyny z Legnicy. Bramki dla beniaminka strzelili: Mateusz Szczepaniak (5’) i Fabian Piasecki (45+1’). Wśród zawodników Piasta na listę strzelców wpisał się Michal Papadopulos (18’).

Remisem 2:2 zakończyło się również spotkanie Górnika Zabrze z Lechem Poznań. Wynik meczu w 7. minucie otworzył Jesus Jimenez. Pozostałe bramki mogliśmy zobaczyć dopiero po zamianie stron. W 49. minucie wynik na korzyść gospodarzy podwyższył Szymon Żurkowski, który popisał się fenomenalnym strzałem z okolic 30. metra. Po tym golu Kolejorz postanowił zacząć odrabiać straty. W 55. minucie bramkę kontaktową strzelił Pedro Tiba, a w 77. minucie do remisu doprowadził Wołodymyr Kostewycz.

6 października (sobota)

Pogoń Szczecin w ostatnich tygodniach intensywnie pracuje nad oddaleniem się od strefy spadkowej, a trzecie zwycięstwo z rzędu sprawia, że Duma Pomorza może być nieco spokojniejsza niż po pierwszych meczach w tym sezonie. W sobotnim spotkaniu Pogoń pokonała 4:0 Wisłę Płock. Na listę strzelców wpisali się: Kamil Drygas (17’), Sebastian Kowalczyk (70’) oraz Adam Buksa (76’). Ostatnia bramka to gol samobójczy Igora Łasickiego. Aktualnie Pogoń Szczecin zajmuje 10 lokatę w rankingu Lotto Ekstraklasy z wynikiem 13 punktów i bilansem bramkowym 13:13.

Lechia Gdańsk pokonała 4:1 beniaminka Zagłębie Sosnowiec, który nie może sobie poradzić z wyjściem ze strefy spadkowej. Zwycięstwo gospodarzom spotkania zapewnili: Patryk Lipski (8’ i 62’), Jarosław Kubicki (45+1) i Flavio Paixao (50’). Jedyną bramkę dla drużyny z Sosnowca strzelił Vamara Sanogo (23’).

Śląsk Wrocław przegrał na własnym boisku 0:1 starcie z Legią Warszawa, która aktualnie walczy o pierwsze miejsce w tabeli. Gola na wagę zwycięstwa w 64. minucie strzelił Cafu. Gospodarze grali w osłabionym składzie od 60. minuty, gdy boisko musiał opuścił Arkadiusz Piech, który sfaulował Jędrzejczyka. Sędzia ukarał 33-letniego napastnika czerwoną kartką po analizie VAR.

7 października (niedziela)

Korona Kielce zremisowała 1:1 z Jagiellonią Białystok. Wynik spotkania w pierwszej połowie otworzyła Jaga, wykorzystując błąd gospodarzy. Bartosz Rymaniak próbował zbyt szybko wznowić grę od rzutu wolnego i niefortunnie posłał piłkę pod nogi Arvydasa Novikovasa, który bez problemu posłał piłkę do bramki przeciwników. Korona wyrównała dopiero w 54. minucie, wówczas na liście strzelców zagościł Matej Pucko.

Arka Gdynia pokonała 3:1 zespół KGHM Zagłębie Lubin. Choć goście zdobyli prowadzenie już w 12. minucie i utrzymywali je przez całą pierwszą połowę, po zamianie stron gospodarze przejęli inicjatywę. W 56. minucie do wyrównania doprowadził Michał Nalepa. Ostateczny wynik spotkania ustalił Maciej Jankowski, który dwukrotnie posłał piłkę do bramki Dominika Hładuna. W czasie tego spotkania sporo pracy miał sędzia, który nie szczędził żółtych kartek, w szczególności zawodnikom z Lubina. Żółtym kartonikiem ukarani zostali: Mateusz Matras (2’), Adam Matuszczyk (5’), Jakub Tosik (8’), Maciej Dąbrowski (14’), Damjan Bohar (67’) i Władisław Sirotow. Ponadto dwie żółte kartki i w konsekwencji czerwoną zobaczył w 55. minucie Jakub Tosik.

Cracovia przegrała u siebie 0:2 z Wisłą Kraków i nadal pozostaje w strefie spadkowej z wynikiem 7 punktów i bilansem bramkowym 8:17. Bohaterem spotkania został Jesus Imaz, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców (19’ i 32’).

fot. https://web.facebook.com/LegiaWarszawa/

Udostępnij innym!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Ekstraklasa 2018/2019 – 10. kolejka

Wiśle Płock udało się zgarnąć drugi komplet punktów w tym sezonie. W spotkaniu 10. kolejki Lotto Ekstraklasy 2018/2019 Nafciarze pokonali...

Zamknij