Ekstraklasa 2018/2019 -24. kolejka

Rate this post
1 marca (piątek)

Piast Gliwice triumfował w inauguracyjnym spotkaniu 24. kolejki Lotto Ekstraklasy 2018/2019, w którym pokonał 2:0 Śląsk Wrocław. Gospodarze otworzyli wynik spotkania już w 4. minucie. Joel Valencia dograł z bocznej linii pola karnego do Piotra Parzyszka, który wykorzystał okazję i precyzyjnym strzałem przy słupku umieścił piłkę w siatce. Piastunki podwyższyły wynik w drugiej połowie. Co ciekawe, w strzeleniu drugiego gola uczestniczył ten sam duet. Jednak tym razem asystował Piotr Parzyszek, a Joel Valencia zagościł na liście strzelców. Polak zgrał piłkę głową, a Ekwadorczyk w sytuacji sam na sam bez problemu posłał ją do bramki rywali.

Rezultatem 2:0 zakończyło się także spotkanie Legii Warszawa z Miedzią Legnica. W 23. minucie pierwszą bramkę strzelił Carlitos. Asystował mu Sebastian Szymański. podwyższył wynik w drugiej połowie. W 63. minucie gola na 2:0 strzelił Iuri Medeiros, któremu asystował strzelec pierwszej bramki – Carlitos.

2 marca (sobota)

Zagłębie Sosnowiec wygrało 4:1 z Koroną Kielce. Gospodarze rozpoczęli festiwal goli w 19. minucie. Jako pierwszy bramkę na swoim koncie zapisał Olaf Nowak, który wykorzystał świetne prostopadłe podanie od Żarko Udovicicia i sprawnie przelobował Michała Miśkiewicza. Scyzorom udało się doprowadzić do wyrównania w 35. minucie. Wato Arweladze został sfaulowany w polu karnym przez Lukasa Gressaka, co skutkowało podyktowaniem przez sędziego „jedenastki”, którą pewnie wykorzystał Elia Soriano. W drugiej połowie Zagłębie całkowicie przejęło inicjatywę. W 53. minucie na listę strzelców trafił asystujący przy pierwszym golu Żarko Udovicić. Asystował mu Szymon Pawłowski. W 56. minucie wynik na 3:1 podwyższył Giorgos Mygas. W tej akcji po raz kolejny uczestniczył Żarko Udovicić, odnotowując drugą asystę. Ostatnią bramkę strzelił w doliczonym czasie gry Patrik Mraz (90+1’). Korona Kielce grała w osłabionym składzie od 83. minuty, gdy drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartką sędzia ukarał Ivana Marqueza.

Konfrontacja Jagielloni Białystok z Górnikiem Zabrze zakończyła się remisem 2:2. Otwarcie wyniku nastąpiło w 23. minucie, gdy Guilherme Sitya wykorzystał rzut karny i umieścił piłkę w siatce. Górnicy wyrównali zaledwie dwie minuty później. Do remisu w pierwszej połowie doprowadził Szymon Żurkowski, któremu asystował Giannis Mystakidis. Po zamianie stron Jaga znów wyszła na prowadzenie po golu Arvydasa Novikovasa w 57. minucie. Wydawało się, że gospodarze mają spore szanse na wygranie tego meczu, jednak w 89. minucie gola na 2:2 strzelił Igor Angulo. Obie drużyny na chwilę wstrzymały oddech w oczekiwaniu na decyzję arbitra, który miał sprawdzić, czy Hiszpan na pewno nie był na pozycji spalonej. Sędzia uznał trafienie, w wyniku czego oba zespoły otrzymały po jednym punkcie.

Wisła Płock pokonała 3:2 Cracovię. W gronie Nafciarzy na liście strzelców zagościli: Grzegorz Kuświk (23’), Ariel Borysiuk (49’) i Dominik Furman (90+2’). Wśród Pasów celnością wykazali się: Airam Cabrera i Filip Piszczek (71’). Było to bardzo emocjonujące starcie. Dwóch zawodników Wisły sędzia ukarał czerwonymi kartkami. W 57. minucie za faul na Filipie Piszczku boisko musiał opuścić Adam Dźwigała. W 87. czerwony kartonik w ręku sędziego zobaczył Cezary Stefańczyk, który protestował po nieuznanym golu dla jego drużyny. Mimo mocno osłabionego składu Nafciarzom udało się w doliczonym czasie gry podwyższyć wynik na 3:2 i zgarnąć komplet punktów. Mimo triumfu w 24. kolejce Wisła Płock znajduje się w strefie spadkowej z wynikiem 23 punktów i bilansem bramkowym 24:43.

3 marca (niedziela)

Wisła Kraków nie poradziła sobie w starciu z Pogonią Szczecin i przegrała 2:3. Zawodnicy ze Szczecina dominowali na boisku w pierwszej połowie i na początku drugiej, co zaowocowało trzema golami: Radosław Majewski (21’), Kamil Drygas (31’) oraz Iker Guarrotxena (50’). Do 50. minuty Biała Gwiazda przegrywała 0:3. Dopiero w 86. minucie zawodnicy z Krakowa dali swoim kibicom powód do radości. Vullnet Basha oddał mocny strzał z dystansu i zaskoczył Łukasza Załuskę. Albańczyk kilka minut później dał kolejny popis umiejętności, znów pokonując szczecińskiego golkipera strzałem z dystansu (89’).

Lech Poznań wygrał 1:0 z Arką Gdynia. Zwycięskiego gola w 39. minucie strzelił Christian Gytkjaer.Asystował mu Kamil Jóźwiak.

4 marca (poniedziałek)

Zespół KGHM Zagłębie Lubin pokonał 2:1 Lechię Gdańsk. Wśród gospodarzy na listę strzelców trafili: Filip Starzyński (28’) i Damjan Bohar (82’). Kontaktową bramkę dla ekipy z Gdańska strzelił Jarosław Kubicki (41’). Po przegranej w 24. kolejce Lechia Gdańsk utrzymuje się na pozycji lidera Lotto Ekstraklasy 2018/2019 z wynikiem 49 punktów i bilansem bramkowym 38:20. Lechiści mają aktualnie cztery punkty przewagi nad Legią Warszawa i dziewięć punktów przewagi nad Piastem Gliwice.

fot. https://www.pogonszczecin.pl/

Udostępnij innym!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Ekstraklasa 2018/2019 – 23. kolejka

W meczu 23. kolejki Lotto Ekstraklasy 2018/2019 Arka Gdynia przegrała 1:2 w starciu z Piastem Gliwice. Wynik spotkania w 28....

Zamknij