Historia konfliktu: Radosław Osuch vs kibice Zawiszy

radosław osuch
Rate this post

Radosław Osuch to człowiek odpowiedzialny za wprowadzenie Zawiszy do ekstraklasy. Mimo tak ważnego dla bydgoskiego klubu kroku nowy właściciel stał się dla kibiców największym wrogiem. Przyjrzymy się bliżej historii tego konfliktu.

Początek konfliktu

Wszystko zaczęło się od listopadowego meczu, w którym drużyna Zawiszy Bydgoszcz zmierzyła się z Widzewem Łódź. Na stadionie doszło do bijatyk między kibicami a policją. Wydarzenie to sprawiło, że wojewoda zamknął miejscowy stadion, a Radosław Osuch w dość ostrych słowach wyraził się na temat kibiców swojego klubu, stwierdzając, że wcale im nie zależy na dobrym imieniu Zawiszy.

Odpowiedź kibiców

Kibice z Bydgoszczy nie pozostali dłużni Osuchowi i wcale nie zamierzali się ukorzyć przed nowym właścicielem. W czasie spotkania z Lechem Poznań, odbywającego się 13 grudnia 2013 roku, rozwiesili transparenty z hasłami obrażającymi Radosława Osucha. Sam właściciel Zawiszy Bydgoszcz przyznał też, że chuligani próbują go zastraszać telefonicznie.

Próby porozumienia

O konflikcie między Osuchem a kibicami Zawiszy zrobiło się bardzo głośno w mediach, które raz przedstawiały oświadczenie właściciela klubu, raz zdenerwowanych kibiców. Czasami pojawiały się też oświadczenia ze strony piłkarzy popierających Radosława Osucha. Samo miasto starało się załagodzić ten spór i wsparło klub kwotą ok. trzech milionów złotych. Prezydent miasta zwołał okrągły stół, gdzie planowano opracować sposób na zażegnanie nikomu niepotrzebnego konfliktu. W rozmowach wzięły udział obie zwaśnione strony, jednak droga do porozumienia miała okazać się długa i wyboista, a w dodatku …bez końca. Kibice Zawisze nie chcieli podpisać żadnego oświadczenia, które mogłoby pogodzić zwaśnione strony, a prezydent Bydgoszczy w końcu opowiedział się po stronie Radosława Osucha.

Ogromne straty

Szacuje się, że do końca grudnia 2013 roku wybryki kibiców przyniosły Zawiszy Bydgoszcz straty rzędu 300 tysięcy złotych.

fot. http://sport.se.pl/

Udostępnij innym!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Henrik Ojamaa
Ojamaa oberwał – niemiły incydent w Poznaniu

Wielkie piłkarskie emocje obserwować można nie tylko na boisku. Gorąco jest również za zamkniętymi drzwiami szatni. Tak było ostatnio przed...

Zamknij